Marek Ćwik :: fotograf ślubny Lublin, Zamość, Chełm

Roksana i Łukasz

Gorące majowe popołudnie i taki sam klimat na ślubie u Roksany i Łukasza. Przygotowania- na spokojnie ale mimo wszystko w powietrzu czuć było, że coś się święci. Na szczęście Roksana miała pod ręką całe „wiaderko” cukierków „uspokajaczy” (biedny Łukasz nie miał) i stresik związany z oczekiwaniem na przyjazd Pana Młodego dało się przetrwać bez większych uszczerbków. Ceremonia w kościele odbyła się z dużą dostojnością a gardła zadrżały przy wypowiadaniu „TAK”. Na rozładowanie emocji nie trzeba było jednak długo czekać i już po godzince z małym hakiem wesele ruszyło pełną parą przy nutach zespołu Ex-azja aż sufit i ściany w Artisie zaczęły stawać się odrębnymi elementami. 😀 Lubię to! :

Skomentuj

*

captcha *