Marek Ćwik :: fotograf ślubny Lublin, Zamość, Chełm

Magdalena i Cezary

Kolejna życiowa przygoda z kolejnymi baaardzo pozytywnymi ludźmi. Mowa oczywiście o Magdzie i Czarku, którym towarzyszyliśmy wraz z Pixami (po raz szósty w tym roku i nie ostatni :)) na najważniejszej sobocie jaką do tej pory widział świat :). Jako, że bardzo światowi to ludzie i kilometrów pixowóz miał tego dnia do przejechania co niemiara wycieczkę ze wspomnianymi wcześniej filmowcami rozpoczęliśmy o 7 rano (oczywiście seflikiem na fejsika :)). Pogoda była iście letnia bo podobno Magda wymodliła i na wszelki wypadek buty na oknie trzymała już 2,5 roku 😀 Nastroje dopisywały wszystkim i przygotowania u Czarka poszły jak z płatka tym bardziej, że chłopaki w ogóle się jeszcze nie stresowali :). Zaciesz na naszych mordeczkach sięgnął zenitu kiedy Tato Pana Młodego poczęstował nas swojską wędlinką jakiej nigdy wcześniej nie jadłem i jaką mam nadzieję będzie mi jeszcze dane zjeść 😀 Pyszota taka, że żal było odjeżdżać a kolega kameruńczyk coś czuję pochował po kieszeniach ile się dało :D. U naszej kochanej Pani Kierownik Magdy (wredzioch to niesamowity ale baaaaaaaaaaaardzo wesoły i za to ją kochamy :D)  zjawiliśmy się jeszcze przed nią samą, dzięki czemu padło kilka strzałów w kierunku pięknej sukienki i eleganckich dodatków. Potem tempo gwałtownie wzrosło równolegle z napięciem i po kilkunastu minutach byliśmy w kościele. Swoją drogą to chyba najstarsza świątynia w jakiej kiedykolwiek byłem (pomijając świątynie w piramidzie Cheopsa) ale dawało  to pewien niepowtarzalny klimat, który potęgował baaardzo dobry chór.  Po radosnym „TAK” wszyscy przemieścili się na ognistą zabawę której końca nie było widać aż do białego rana. Prawie miesiąc później mieliśmy kolejną wspólną wycieczkę na bieszczadzki plener. Jak się okazało Madzia cały limit pięknej pogody wykorzystała w dniu ślubu i musieliśmy walczyć z ciężkimi chmurami oraz przeszywającym zimnem. Nasze dzielne człowieki przetrwały to jednak i pozowały jakby było im całkiem cieplutko. Chyba tylko rozgrzane serducha potrafią działać takie cuda. No faaaaajnie było…. 🙂 Zapraszamy:

7mc-365mc-10mc-11mc-13mc-15mc-16mc-19mc-20mc-23mc-25mc-26mc-3043mc-36mc-31mc-50mc-52mc-53mc-54mc-55mc-56mc-57mc-64mc-65mc-892mc-93mc-96mc-97mc-101mc-102mc-103mc-104mc-108mc-109mc-111mc-113mc-114mc-116mc-119mc-118mc-1201mc-123mc-128mc-129mc-135mc-138mc-139mc-141mc-145mc-146mc-147mc-149mc-150mc-151mc-153mc-154mc-156mc-157mc-158mc-159mc-160mc-162mc-163mc-184mc-187mc-189mc-190mc-194mc-218mc-277mc-278mc-286mc-302mc-304mc-305mc-306mc-308mc-314mc-317mc-318mc-326mc-328mc-339mc-342mc-346mc-349mc-356mc-360mc-375mc-382mc-422mc-429mc-436mc-444mc-445mc-446mc-450mc-501mc-506-2mc-508mc-515mc-517mc-524mc-529mc-530mc-532mc-534mc-537mc-541mc-540