„Polsko-Argentyńska miłość” czyli Kinga i Mariano

Oficjalnie mogę rozbijać szampana o burtę i wypływać z nowym wpisem na głębokie wody sezonu 2017. Nie było to co prawda pierwsze wesele w tym roku ale pierwszy wpis po długiej przerwie i od razu baaaaaaaaaaardzo gorący ponieważ klimat importowaliśmy wraz z Panem Młodym prosto ze słonecznej Argentyny. Doliczając do tego grupkę jego szalonych rodaków przeżyliśmy wesele które jeszcze na długo będziemy wspominać (rytmy muzyki nucimy do dzisiaj :D). Jednym z moich noworocznych postanowień była obietnica, że będę się mniej rozpisywał dlatego przechodzę do konkretów. Zadanie było trudne ponieważ ten wyjątkowy ślub odbywał się w niedzielę (jak się łatwo domyślić w sobotę też grzaliśmy aparaty) dodatkowy stresik ze względu na to, że Kinga to „koleżanka po fachu” a focić u fotografa to zawsze wyzwanie 🙂 …. Ale … jak to my. Zawsze mamy szczęście i trafiają nam się bardzo fotogeniczne pary dlatego reportaż dla Kingi i Mariano to była czysta przyjemność. Nawet plener upływający pod znakiem chmur, deszczu i burz nie był w stanie zepsuć naszych dobrych nastroi. Musicie to zobaczyć. Zapraszamy