Kasia i Mateusz Sesja w Budapeszcie i słonecznym Tokaju

Przyszedł w końcu czas żeby pokazać światu relację z jednej z fajniejszych przygód w tym roku. 🙂 Mowa oczywiście o wyprawie do Budapesztu z Kasią i Mateuszem oraz Szefem wszystkich Pixów :). O Budapeszcie nie będę opowiadał bo to trzeba zobaczyć. Słów kilka na pewno o Kasi i Mateuszu bo to ludzie, z którymi można gadać bez końca i jechać w siną dal. Jeśli chodzi o planowanie podróży to wychodzą z założenia że szkoda czasu na namysły lepiej działać. Tak też było z naszym wyjazdem. Nocny maraton na autostradach zakończony do dziś niezrozumiałą kanapką na Macu i przebieralnią na stacji paliw. Wszystko po to, żeby z samego rana wystartować ze zdjęciami. Sesja tak bardzo się rozkręciła że nawet nie zauważyliśmy, że dawno minęła już pora obiadu a nawet kolacji i tak około 23 wylądowaliśmy na podwójnie pieczonej pizzy 😀 Drugi dzień to głównie trasa i łapanie zachodu słońca w winoroślach Tokaju. Dla takich dni warto cisnąć spust migawki 🙂 Oglądamy:

 

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *